Trzy Dni Cudów

» wpis z jednego z poprzednich blobów, poczęty dnia 5 marca 2014 o godzinie 12:56 «

Planowałem napisać coś więcej o sobotniej ekspedycji Drużyny Pierścienia na Tarnicę, jednakże przez trzy dni po powrocie znajdowałem się w kompletnej euforii, która przypominała balansowanie na granicy snu i jawy; unoszenie się nad ziemią, permanentny orgazm. Nie trafiały we mnie żadne negatywne bodźce z zewnątrz, po prostu czułem się, jak człowiek emanujący aurą, która przepuszcza jedynie dobro a resztę odtrąca, spala w jakimś niewidzialnym ogniu szczęścia.

Nie chciało mi się pisać, nie chciało mi się nic robić, po prostu trwać i uśmiechać się do siebie.

Chcę ponownie doświadczyć opisywanego tutaj uczucia. Najlepiej w drugiej połowie tego miesiąca.

Komentarzy: 1 Trzy Dni Cudów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *