Rządzi Żądza

Wieczorny spacer był zaiste udany. Sam na sam z zimnym, wariującym wiatrem, bez kogokolwiek idącego chodnikiem, ze wszystkimi w samochodach. Ludzkie ciała, dusze oraz pragnienia zamknięte w blaszanych pudełkach, przemieszczających się w imię zakupów, wygody, szpanu a niekiedy niechcianych kolizji. Zapewne w jednym z pojazdów pod tylną szybą siedzi ten mały, wykonany z nieznanego tworzywa piesek z podskakującą główką. Tym razem ten sztuczny łepek porusza się jedynie w poziomie, wyrażając dezaprobatę na wszystko to, co widzi za szkłem. A widzi zgiełk wraz z wielką, niemożliwą do ujarzmienia żądzą (czy raczej koniecznością) wydawania pieniędzy.

Osobiście, bardzo dziękuję, ale wolę odstąpić od zakupów w tych przedświątecznych dniach, rezygnując ze ścisku i korzystając z dobrych serc członków rodziny oraz ich chęci ucztowania, poprzedzonego czasem noszenia przeładowanych, plastikowych toreb. Cóż, nienawidzę czuć czyjegoś oddechu na karku podczas stania przy ladzie, zwłaszcza jeśli są to wyziewy nałogowego palacza.

Do tego dochodzi jeszcze jedno – moje libido, podobnie jak ja, także lubi zdobywać szczyty. Przez ostatnie kilkadziesiąt godzin przebywa na Mount Everest i nie ma najmniejszego zamiaru stamtąd zejść. Oddalenie się od ludzi jest zatem wskazane, gdyż widok uroczego dziewczęcia skutkowałby niekontrolowaną, publiczną erekcją, niemożliwą do powstrzymania nawet przez jakiś czas temu zwężone, ulubione spodnie.

Co ciekawe, energią seksualną ponoć można sterować. Ot, jeśli jesteś facetem, zaczynasz wyobrażać sobie, że wspomniana energia odpływa z twoich bokserek, przepływa przez ciało i chlup! Wlewa się do umysłu, omywając każdą z twych szarych komórek odpowiedzialnych za kreatywność. Niby proste, ale, ale…

Gdybym kilka dni temu opanował tę technikę – teraz leżałaby przede mną powieść gotowa, by wysłać ją do jakiegoś wydawnictwa. Rękopis liczyłby ponad trzysta stron, będąc jedynie małym przedsmakiem tego, co miałoby jeszcze nadejść.

I jeszcze.

I jeszcze nie raz.

No i fajnie.

Komentarzy: 2 Rządzi Żądza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *